Warsztaty „Ziołowa kuchnia” + konie (23 sierpień)

249,00 

Jeśli ciekawią Cię zioła i ich praktyczne (i proste!) wykorzystanie, a do tego chciałabyś spędzić relaksujący czas z końmi — to wydarzenie jest dla Ciebie.

Spokój, las, najlepsze końskie towarzystwo, a do domu wrócisz z własnoręcznie zrobionymi przetworami!

Kobieta z koszykiem wita się z koniem na łące

Ziołowy spacer

Po świeżej kawie i słodkim poczęstunku wejdziemy do mrozowskich lasów, które otwierają się od razu po wyjściu ze stajni. Dowiecie się, jak rozróżniać i zbierać sezonowe dzikie rośliny. To będzie też moment na zebranie składników na przetwory, które następnie zrobimy.

Spacer z końmi leśną drogąUczestniczki zbierają dzikie zioła podczas leśnego spaceruKoszyk pełen zebranych dzikich ziół

Las Mrozowski

To żywy, trochę dziki kompleks, o który mieszkańcy walczyli przeciw wycinkom. Oprócz dębów i sosen kryje wiele fascynujących ziół i runo, które od wieków stanowi aptekę i spiżarnię okolicy. Pod koniec sierpnia jest też szansa na grzyby.

Koszyk z leśnymi ziołami i piesDzikie śliwki zebrane podczas spaceru z koniem

Warsztaty

To warsztaty dla osób, które chcą odkryć dawne sposoby wykorzystywania dzikich roślin, nauczyć się prostych technik fermentacji i zabrać do domu nie tylko własne przetwory, ale także wiedzę, dzięki której bez problemu przygotujesz kolejne wersje z wykorzystaniem roślin dostępnych o różnych porach roku.

Każda uczestniczka własnoręcznie przygotuje dwie rzeczy: dzikie pesto oraz suricę.

Warsztaty przy stole w towarzystwie koniaPomidory z pesto z dzikich ziół

Czym jest surica?

Surica to taka „słowiańska kombucha” — lekko fermentowany napój na bazie dzikich ziół, kwiatów, owoców i miodu. Jest naturalnym probiotykiem, który bardzo dobrze działa m.in. na florę bakteryjną jelit i wzmacnia odporność. W dawnych czasach surica była tradycyjnym napojem spożywanym podczas słowiańskich obrzędów.

Słoik z nastawioną suricą z dzikimi ziołami i owocamiGotowa surica w butelce i kieliszek z porzeczkami

W towarzystwie koni

Podczas warsztatów będą towarzyszyły nam konie. To świetna okazja, żeby pobyć chwilę z tymi zwierzętami, dowiedzieć się o nich czegoś więcej i może obalić trochę mitów i mylnych przekonań na ich temat (np. czemu dokładnie nie powinniśmy podchodzić do konia z tyłu… ani też bezpośrednio z przodu).

Zobaczycie też, jak kojąco działa sama ich obecność. Podczas wydarzeń dbamy o to, aby kontakt z końmi był jak najbardziej partnerski. Nasze konie mieszkają na co dzień na wolnym wybiegu i są z nami wtedy, kiedy chcą, a nie kiedy muszą.

Koń podchodzi do stołu warsztatowego, uczestniczka wyciąga do niego rękęUczestniczki przy stole w towarzystwie konia